Gdy nagle dostrzegasz siebie…

9 komentarzy

Bez kategorii moje przemyślenia

   Codzienność i rutyna to coś, co często nas gubi. Gdy jesteśmy młodzi, nie mamy dzieci każdy dzień jest szalony, inny i pełen wrażeń.

Chłoniemy wszystko co nas otacza, jesteśmy odważni, cieszymy się drobiazgami, szukamy miłości i cudownych przeżyć. Gonimy nasze marzenia, biegniemy w przyszłość pełni wiary i nadziei. Po kilku latach przychodzą jednak takie dni,  dni gdy okazuje się, że część tych marzeń już za nami i musimy odnaleźć się w życiu na nowo. Kilka dni temu pisałam Wam, że wybieram się z mężem na randkę. To był cudowny dzień, który skłonił mnie do dzisiejszej refleksji. Niestety takie randki ponad 7 lat po ślubie to u nas rzadkość. Zapewne to kwestia organizacji, ale zawsze jest mi trudno poprosić kogoś o zaopiekowanie się dziećmi. Jednak udało się! Po roku wybraliśmy się na romantyczny spacer tylko we dwoje, wpatrzeni w siebie, ręka w rękę jak nastolatki. Jak w tym jednym jedynym dniu, gdy postanowiliśmy przez życie iść razem…
Ślub to dla każdej pary cudowna chwila, początek nowej wspólnej drogi. Drogi która bywa kręta, wyboista i czasem trudna do przejścia, ale razem można góry przenosić, a osobno można zginąć. Tylko od nas zależny czy będziemy szczęśliwi, czy będziemy się wspierać, kochać, szanować, pomagać sobie i wzajemnie motywować w życiu. To co dajemy innym, zawsze do nas później wraca. Nikt nie mówi, że to łatwe często nie mamy pomocy, czujemy się samotni, a gdy pojawiają się dzieci niektórzy z nas oddalają się od siebie jeszcze bardziej. U nas dzieci były jednym z marzeń, wprowadziły mnóstwo radości i miłości do związku. Ten blog doskonale pokazuje jak ważne są dla nas dzieci oraz praca i zabawa z nimi. Mój mąż zawsze mnie wspiera i pomaga, jesteśmy dla siebie przyjaciółmi jednak w tym wszystkim my same musimy jeszcze czasem dostrzec siebie. Kiedyś byłam tylko ja i mąż. Byliśmy zakochani, szczęśliwi i mieliśmy tysiące tematów do rozmów. Przeszedł jednak okres w moim życiu, że tak bardzo skupiłam się na rodzinie i pracy, że zapomniałam o samej sobie i swoich potrzebach. Rodzina, dzieci i praca są oczywiście ważne, ale nasza siła i radość, którą przekazujemy innym idzie z naszego wnętrza. Dlatego nie zapominajmy o sobie, nie bójmy się poprosić czasem o pomoc, to żaden wstyd. Dbajmy o siebie nie udawajmy matek i żon idealnych, bo każda z nas jest tylko człowiekiem. Każda z nas kocha wszystkich wokół, ale musi też kochać siebie i dbać o wewnętrzny spokój ducha.
Warto czasem się zatrzymać, dostrzec świat wokół, tu i teraz… Chwile gdy jesteśmy bez dzieci, gdy szykujemy się na romantyczne wyjście z mężem są bezcenne. Ten cudowny spokój i cisza w domu, przeczesuję włosy, robię makijaż, bez pośpiechu, bez pytań, bez pukania do łazienki, dostrzegam siebie… Jest mi dobrze, czuję, że moje życie idzie po właściwym torze, zbieram myśli, jestem szczęśliwa… nabieram siły! Pozwólmy sobie czasem na takie chwile, bo one dają nam energię na kolejne dni, gdy rutyna i obowiązki dyktują tempo. Te momenty, gdy możemy się zatrzymać, gdy spoglądamy w oczy ukochanego i wiemy, że to ten jeden jedyny, któremu powiedziałyśmy kiedyś tak… Jesteśmy tylko my i ta chwila i ona już w nas zostaje. Bo choć randka krótka, choć godziny upływają i trzeba jechać odebrać dzieci to wiesz, że dostrzegłaś siebie na nowo, że dostrzegłaś ukochanego, zebrałaś swoje myśli i wiesz, że kochasz, że marzysz, że żyjesz i biegniesz uskrzydlona do swoich dzieci… Kobieta, matka, żona… pełna siły!

9 comments

  1. Ania Nusia

    Przepięknie napisane,najważniejsze,ze tak się również czuje, nie tylko pisze..i to równie piękne..Pozdrawiam i samej miłośc życze…ja również napisałam "Niekończącą się się historię", czesto do niej wracam..gdy zdarzy sie zapomnieć…wtedy wraca, co jest ważne..

  2. ewawojtan Post author

    Tak warto takie cudowne chwile zostawić nie tylko w pamięci, ale czasem też spisać i w chwilach zwątpienia wracać i przypominać sobie i znów nabierać siły:-) i kochać…

  3. Asia

    Wspaniale ukazała Pani miłość. Miłość do męża, miłość do dzieci i miłość do siebie – wszystko uporządkowane, w harmonii 🙂

  4. katarek

    trzeba pamiętać, że dzieci w pewnym monecie odejdą i małżonkowie zostają sami…chodzi o to żeby po tylu latach mogli jeszcze na siebie patrzeć 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Translate »