Slime, który zawsze wyjdzie? Sprawdzamy Tuban slime!
Wiecie już doskonale, że uwielbiamy tworzyć rozmaite slime i glutki. Większość tworzymy i testujemy dodając i eksperymentując z różnymi składnikami. Nasze najlepsze i ulubione przepisy publikujemy tu: Jak zrobić slime?
Tym razem sprawdziliśmy, czy ze składników od marki Tuban (klej PVA, przebadany pod kątem dzieci aktywator, neonowe pyłki i brokaty) uda się w łatwy i szybki sposób zrobić wymarzonego slima. Wspólnie z dziećmi tworzyliśmy przezroczyste glutki, kolorowe i brokatowee slime oraz testowaliśmy jak się razem mieszają.
Na koniec coś specjalnego! Meeega slime z 20l kleju i kilku litrów aktywatora. Wszystko nagraliśmy specjalnie dla Was na filmie, żebyście mogli się przekonać, czy można po raz kolejny zaufać marce Tuban.
Według mnie to świetne rozwiązanie dla wszystkich osób, którym slime nie wychodzi, a marzą o tym, aby pobawić się ciągnącym gluciorem i porobić wielkie brokatowe bańki.
Aktywatory do slimów od Tubana
Tuban stworzył pierwszy na rynku gotowy aktywator do Slime, który jest przebadany i bezpieczny. Nie zawiera Boraksu ani płynu do soczewek, oraz spełnia wszelkie wyśrubowane normy zabawkowe. To świetne rozwiązanie dla osób, które prowadzą warsztaty sensoryczne dla dzieci, czy zajęcia w przedszkolu.
Kto czyta nasz blog dłużej zapewne kojarzy, że marka Tuban tworzy jeden z najlepszych płynów do robienia wielkich baniek mydlanych. Rok temu nagraliśmy film na ten temat. Możecie go zobaczyć tu: Wielkie bańki od Tubana.
Dlatego i tym razem nie mogłam zostać obojętna wobec ich najnowszych produktów do tworzenia Slimów. Zwłaszcza gotowe slimy zapachowe dostępne w niewielkich pudełkach skradły moje serce. Wszystko możecie zobaczyć na filmie poniżej.
Co można znaleźć w ofercie od Tubana
TUBAN Slime wprowadził do sprzedaży neonowe, kolorowe i pachnące gotowe do użycia slime. Nie trzeba ich wyrabiać, tylko delektując się pięknymi owocowymi zapachami możemy używać już po otwarciu pudełka. To świetna masa, która dostarcza nie tyko bodźców dotykowych, ale i zapachowych. Aromat jest przepiękny i w pełni umożliwia rozpoznanie każdego zapachu takiego jak: brzoskwinia, jabłko, banan, truskawka, kokos, jagoda, pomarańcz. Można to świetnie wykorzystać w różnych zabawach.
Slime fantastycznie się ciągnie i ugniata, choć według mnie odrobinę za bardzo klei się do dłoni. Można za jego pomocą robić slimowe bańki, które możecie zobaczyć również na naszym filmie. Slimy, które wykonywaliśmy z kleju i aktywatora od tubana miały nieco inną konsystencję. Zdecydowanie mniej przyklejały się do dłoni niż slime zapachowe. Ale jedne i drugie dostarczyły nam mnóstwo zabawy i frajdy.
Na stronie Tubana znajdziecie też bezbarwny klej PVA używany między innymi do papieru. Jest dostępny w różnych pojemnościach od 1l do 5l. Świetne nadaje się do robienia slimów. No i to co najbardziej ucieszy wiele osób, które obawiały się eksperymentować z różnymi aktywatorami typu płyn do soczewek, boraks, soda lub żel do prania. Tuban ma dla Was rozwiązanie w postaci gotowych i przebadanych pod kątem dzieci aktywatorów. Jak dla mnie rewelacja, bo teraz każdy może być pewny, że slime się uda już przy pierwszym podejściu 🙂
W sklepie znajdziemy też miski, neonowe pyłki, brokaty itp. Słowem wszystko, co potrzebne do wykonania samodzielnie slimów.
Co można robić ze slime?
Zabawa z ciągnącymi glutkami to głównie doznania sensoryczne, eksperymentowanie, mieszanie różnych składników. Dzieci zachwycają się kolorami, brokatami, pyłkami, barwnikami, konsystencją i możliwością mieszania wszystkiego razem. Dodatkowo fajnie jest dodać do slime piankę do golenia, wtedy powstaje świetny fluffy slime, który jest jeszcze bardziej puszysty, zwarty i inny w dotyku od podstawowego slima.
Slime daje poczucie odstresowania i odreagowania różnych emocji poprzez ugniatanie i dotykanie klejącej i ciągnącej się masy. Możliwość robienia wielkich balonów za pomocą słomki lub rzucania masy na stół oraz dotykania przezroczystych baniek sprawia wiele radości.
W grupach przedszkolnych można pobawić się w odgadywanie zapachów wśród kolorowych slimów zapachowych. Można ukryć w masie jakieś kuleczki, kamyki, kasztany itp., a dzieci próbują je wydobywać i odszukiwać w masie za pomocą dotyku. Można układać długie węże i ciąć je nożyczkami. Możliwości jest bardzo dużo, a dzieci same często je tworzą, dzięki bujnej wyobraźni. Zapraszam Was na film z naszej zabawy, a przy okazji będzie wspaniale, jeśli zasubskrybujecie nasz kanał Youtube 🙂


















