Poszukiwanie skarbu

26 komentarzy

czytanie sylabowe gry integracja sensoryczna Mała motoryka poznajemy litery zabawy logiczne zabawy sensoryczne

Obiecana wczoraj kreatywna zabawa z kulkami hydrożelu dla Adasia. Szukamy skarbu według wskazówek ukrytych w hydrożelu.

ZABAWA W POSZUKIWANIE SKARBU

 

            Wymyśliłam hasło, gdzie jest ukryty skarb, czyli jakiś smakołyk:-) Napisałam je na kartkach pocięłam na kawałki według sylab i na odwrocie ponumerowałam w kolejności. Na czystej kartce przygotowałam tyle okienek z numerami ile jest sylab w haśle. Następnie ukryłam sylaby w buteleczkach i wrzuciłam do hydrożelu. Kuwetę z hydrożelem dodatkowo przykryłam kartonem z wyciętymi otworami na rękę. Najlepszy etap czyli zabawa- Adaś był cały podekscytowany już na wstępie, i z zapałem zabrał się do wyławiania kolejnych wskazówek, odczytywania sylab i zapisywania ich według numeru w okienka. Po uzbieraniu wszystkich sylab odczytaliśmy hasło i uradowany synek pobiegł oczywiście do piekarnika, a mama z aparatem za nim 🙂
Bazgroły na kartce z hasłem to efekt kreatywności Michała, też chciał pisać:-)

 

             Koniecznie musicie tego spróbować myślę, że jest to też super propozycja do zabawy dla grupy dzieci na przyjęciu urodzinowym czy w przedszkolu, można wtedy wymyślać dłuższe hasła. Dzieci wspólnie je wyławiają, zapisują i poszukują skarbów.
poszukiwanie skarbu
zabawy sylabowe

 

zagadki dla dzieci

 

szukanie wskazówek

 

zabawy z hydrożelem

 

szukanie skarbu
nauka pisaniakreatywne zabawy dla dzieci
edukacja domowa

 

blog o zabawach dla dzieci

 

szukanie skarbu

 

 

 

26 comments

  1. Agata Czerwińska

    oo rany jak dobrze z tą weryfikacją, od wczoraj były takie jakieś dziwne te hasła, że mnie irytowały…. 🙂

    zabawa fenomenalna… hydrożel zamówiony wczoraj…mam nadzieję, że dojdzie niebawem bo coś mam pecha ostatnio na allegro – szczególnie z tymi kreatywnymi rzeczami :/

    Pomysłowość na 6+

    ps : a ja dzisiaj z synem zrobiłam autobus z pudełka, a z córcią żyrafę z drucików 🙂

    1. ewawojtan Post author

      Zaglądam:-) bardzo fajnie i cieszy mnie,że tak aktywnie i twórczo działasz z dziećmi:-)autobus pierwsza klasa ale i Pan Żyraf super:-)pozdrawiam serdecznie

    2. Agata Czerwińska

      bajome do mnie piszą, jak ty to robisz…też coś porobimy – gdzie kupujesz rzeczy- zarażasz…odpisuję tylko, że właśnie po to zamieszczam te zdjęcia, żeby zaszczepić w wielu mamach, że to świetna zabawa 🙂 Sama zmarnowałam kupę czasu…żałuję…

  2. Anonimowy

    Dziecięca twórczość to bazgroty a nie bazgroły i mógł pobiec ewentualnie do piekarnika a nie do piekarniku. Pedagog takie rzeczy powinien wiedzieć.

    1. ewawojtan Post author

      Anonimowy dziękuję za uwagę, piekarniku na piekarnika już poprawiłam zwykła literówka za którą przepraszam. Co do bazgroły to też prawidłowa i używana forma:-) a Pedagog takie rzeczy wie, jednak wychowując dwójkę dzieci plus praca na cały etat i pisanie bloga aby inspirować inne mamy może czasem powodować zmęczenie i drobne błędy:-)

    2. Anonimowy

      Niech się Pani nie przejmuje. Czasem mi się wydaje, że hobby niektórych rodziców polega na szukaniu błędów nauczycieli. Do rodziców: nauczyciel też człowiek.

  3. Kajka Roo

    Też jestem za bazgrołami, ale tu chyba chodziło o bazgrotę jako o etap w dziecięcym rysunku tak "po naukowemu" tylko po co po naukowemu jak można zwyczajnie?

    Pedagog nie musi wiedzieć wszystkiego, ważne żeby wiedział gdzie ma szukać

  4. Agata Czerwińska

    a ja nie rozumiem komentarzy powyżej… ja wchodzę tutaj, bo pomysły Pani Ewy są fenomenalne, wspaniałe, odkąd poznałam bloga – jestem inną mamą, a moje dzieciaki podwójnie szczęśliwe…co mają do tego literówki, czasem błąd… ludzką rzeczą jest je popełniać, komu się to nie zdarza?? ale czasami mam wrażenie, że tacy jesteśmy… nie potrafimy docenić czyjejś pracy, wspaniałych pomysłów… lepiej poszukać czegoś, za co można skrytykować…ale ja nie mam zamiaru… czerpię z bloga garściami pomysły na cudowną zabawę…i po raz setny dziękuję…

    1. ewawojtan Post author

      Agata bardzo dziękuję za miłe słowa:-)nawet nie wiesz jak mnie to cieszy, że moje pomysły inspirują innych do fajnego spędzania czasu z dziećmi:-)to było całe zamierzenie tego bloga:-)fajnie się bawić:-)rozwijać, tworzyć i cieszyć życiem, każdą chwilą spędzoną wspólnie:-)

  5. IŁM

    Drogi Anonimowy,

    Rozumiem, że w internecie jest pełno "hejterów" ale żeby na kreatywnym blogu Pani Ewy – to mnie szokuje. Najwyraźniej polska zazdrość wzięła górę, bo ciężko się pogodzić z faktem, że na FB ten blog ma prawie 1000 fanów, ponadto, blog Pani Ewy to skarbnica bezcennych pomysłów które (jeśli tylko ktoś chce się wysilić) mogą pomóc w relacji z rodziców z dziećmi.

    Pani Ewo!

    Proszę tak trzymać! Czekam na więcej! A literówki wybaczam 🙂

    Powodzenia i wielu sukcesów życzę!

    1. ewawojtan Post author

      Dziękuję bardzo za miłe słowa:-) i oczywiście mając takie wsparcie w miłych czytelnikach z pewnością będę dalej tworzyć kreatywne zabawy, zabawki i pomoce dydaktyczne:-) Bardzo mnie cieszy każda osoba, która czerpie inspirację z bloga. Literówki- cóż jestem tylko człowiekiem, dziękuję za zrozumienie i pozdrawiam serdecznie

  6. Anonimowy

    Mam malo czasu na zdobycie takiej ilosci hydrozelu, czym go zastapic? Pomyslalam o…zrobieniu krochmalu, jak myslisz sprawdzi sie? Masz czadowe pomysly i czesto cie podczytuje, pozdrawiam 🙂
    A ta zabawe chce wyprobowac na urodzinach cory, napewno zaskocze dzieciaki 🙂

  7. Anonimowy

    dziewczyny proponuję w kartonie umieścić styropianowy wypełniacz (granulowany), a w nim "puste" jajka niespodzianki z logicznymi podpowiadaczami do wskazania kolejnego miejsca poszukiwań lub ułożenia hasła.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Translate »