Wspieranie edukacji matematycznej dzieci – matematyka w zabawie

15 komentarzy

matematyka poznajemy cyferki poznajemy kształty zabawy logiczne
dziecięca matematyka

             Matematyka w zabawie, to najlepszy sposób na naturalne przyswojenie podstaw z tej dziedziny nauki. Wystarczy od najmłodszych lat uczyć dziecka myślenia, porównywania, klasyfikowania i orientacji przestrzennej, aby pokazać mu, że matematyka potrafi być przyjemną i ciekawą zabawą. Nie bez powodu matematyka jest nazywana królową nauk.

               Zobaczcie jak my próbujemy od wczesnych lat oswoić cyfry, dodawanie, mnożenie, ułamki i wiele innych zagadnień w formie prostych zabaw i codziennych czynności.

 matematyka w zabawie

               Kolorowe klocki, patyczki, kamyki czy kasztany, wszystkie przedmioty wokół nas możemy wykorzystać do wprowadzenia dziecka w świat matematyki. Pierwsza z zabaw z Michałkiem gdy miał 2 latka, to kolorowe cyfry na kartach A4. Głośno wymawiamy cyferkę i skaczemy na nią lub podnosimy wysoko do góry. Dziecko łącząc zabawę i ruch z poznawaniem cyferek szybko je oswoi i zapamięta. Stopniowo uczymy się szeregowania cyferek od najmniejszej do największej. Możemy to wizualizować na klockach czy patykach układając je od najmniejszego do największego.

nauka liczenia

dziecięca matematyka

edukacja domowa

           Świetnym sposobem na zapamiętanie cyferek i utrwalenie pisowni są zabawy oparte na Metodzie Dobrego Startu. Metoda ta, polega na wspomaganiu rozwoju psychomotorycznego dziecka poprzez odpowiednio zorganizowaną zabawę i aktywne wielozmysłowe uczenie symboli graficznych: łatwych wzorów, liter i znaków matematycznych.  Wystarczy na tacy lub talerzu wysypać odrobinę piasku, kaszy mannej lub bułki tartej i trenować pisanie cyferek. To świetna forma zabawy wprowadzająca naszego malucha w świat dziecięcej matematyki znaków czy figur. Szablony figur lub cyferek z wizualizacją  w postaci odpowiedniej ilości kropek możecie pobrać bezpłatnie na blogu i wydrukować.


Pobierz szablony cyferek do druku

Pobierz szablony figur geometrycznych do druku


metoda dobrego startu

nauka liczenia

             Kolejny element, który warto wprowadzać od najmłodszych lat to kształtowanie umiejętności orientacji w przestrzeni. Położenie przedmiotów wokół siebie, w stosunku do własnego ciała. Zabawy uczące takich pojęć jak (lewo, prawo, góra dół, za, pod, obok, w).

zabawy dla dzieci

          Prosta zabawa dla dzieci w różnym wieku podczas której dziecko uczy się orientacji i odtwarzania. Potrzebujemy dużą kartkę przedzieloną na pół i kilka takich samych przedmiotów (zabawek) lub figur. Dziecko lub rodzic układa kolejne przedmioty na jednej stronie kartki papieru, a druga osoba obok układa te same przedmioty w odpowiednie miejsca. Na górze kartki, na dole, po środku z prawej lub lewej strony. W zależności od wieku dziecka stopniujemy trudność zabawy zamieniając się również rolami. Coś na zasadzie odbicia lustrzanego.

zabawy logiczne

           Kolejny świetny sposób uczący przestrzeni, logicznego myślenia i planowania to samodzielne tworzenie labiryntów lub gier.  Możemy do tego celu użyć pudełka i wylepić w nim z plasteliny trasę labiryntu. Idealnie nadają się też do tego kartony i przedmioty z recyklingu. Spróbujcie też koniecznie ze swoimi pociechami narysować labirynt kredą na boisku szkolny. To zdecydowanie jedna z najlepszych zabaw dla dzieci.

kreatywnie w domu

     


         Klasyfikacja, zbiory, wykluczanie ze zbioru- matematyka w zabawie


             To naprawdę łatwe zagadnienia jeśli wprowadzimy je w formie zabaw, następnie przenosząc na prawdziwe życie. Zdolność logicznego grupowania przedmiotów według ich cech i właściwości, dostrzeganie różnic i podobieństw można zaczynać już z dwulatkami. Segregowanie zabawek lub figur w zbiory to dla dziecka bardzo fajne wyzwanie. Układanie w szeregu takich samych zabawek plus jednej dodatkowej odbiegającej od nich sprawia, że dziecko wychwytując różnice czuje się bardziej pewne siebie i chętnie uczestniczy w takich aktywnościach. Podobnie jak w trakcie zabawy w segregowanie i grupowanie przedmiotów według podobieństw w zbiory.

dziecięca matematyka

             Figury i bryły przestrzenne to motyw, który interesuje większość maluchów. Pierwsze rysunki dziecka powstają z podstawowych figur geometrycznych takich jak koło, kwadrat, kreski, prostokąty i trójkąty.  Rozróżnianie figur, odszukiwanie kształtów w przedmiotach codziennego użytku pozwala dzieciom dostrzec, że matematyka jest wszędzie wokół nas.  Aby opanować umiejętność dostrzegania przestrzenności brył i dzielenia ich na kolejne figury warto stworzyć dla dziecka Geoplan. To deseczka z kołkami, pinezkami lub gwoździami na które dziecko zaczepia gumki recepturki tworząc samodzielnie rozmaite figury, ucząc się dostrzegania zależności i wspólnych elementów. Do zabawy w rozpoznawanie figur możecie pobrać gotowe szablony:


Pobierz szablon figur

Pobierz szablon do konstruowania figur z plasteliny


woreczki zelowe

nauka figur

kreatywnie w domu

edukacja domowa

moje dzieci kreatywnie

            


Nauka dodawania i odejmowania na konkretach, czy pojecie większości, mniejszości i równości to kolejny etap, który warto przyswoić w formie zabawy.


          Mogą to być doświadczenia, eksperymenty, zabawy plastyczne, codzienne aktywności.  Jeśli zależy nam na tym, aby dziecko nauczyło się abstrakcyjnego myślenia to zamiast tłumaczyć dziecku i kazać wkuwać na pamięć pewne zagadnienia, pozwólmy mu ich doświadczać i poszukiwać rozwiązań w codziennym życiu i zabawie.

nauka dodawania

nauka przez zabawe

kreatywne zabawy dla dzieci

nauka przez zabawe

matematyka dla dzieci

nauka liczenia

              Cyferki możemy wylepiać z plasteliny, stemplować, odciskać palcami, odrysowywać, przeliczać, porównywać. Poprzez ruch i manipulacje dziecko uczy się myślenia i analizowania, a to jest najważniejsze na dalszych etapach nauki. Świetną pomocą są również klocki, najlepiej zróżnicowane kolorystycznie, aby łatwiej było dokonać podziałów. Do takich zabaw również możecie pobrać gotowe szablony:


Pobierz szablon cyferek


nauka liczenia


moje dzieci kreatywnie

nauka liczenia

nauka dodawania


              Zasada mnożenia, przemienności i dzielenia.


            Starszy syn opanował mnożenie w oparciu o metodę Montessori. Do naszych zabaw przygotowałam specjalną tablicę z kawałka kartonu i plastikowej siatki. Działania zapisujemy na kartce i układamy na tablicy klocki (zamiast klocków możemy oczywiście użyć inne elementy jak np. koraliki, ziarna fasoli, itp.)  Przy mniejszych liczbach wynik widać bez liczenia.

             Przy większych liczbach Adaś przeliczał klocki dodając sumy w kolejnych rzędach. Dziecko wykonuje działanie przykładowo 2×2 układa w dwóch rzędach po dwa klocki. Na pierwszy rzut oka widać, że klocki są cztery co jest wynikiem tego zadania. Analogicznie inne zadanie 3×5 układamy w trzech rzędach po 5 klocków synek w pamięci wie, że 5+5+5 to 15 co również jest wynikiem tego działania.

              Po kilku seriach takiej zabawy maluchy zapamiętują zasady mnożenia, przemienność mnożenia oraz utrwalają sobie wyniki czyli tabliczkę mnożenia. Dzieci zapamiętują wzrokowo w głowie układ klocków, a poprze manipulowanie i układanie wyników łatwiej im zrozumieć przemienność mnożenia czy dzielnie.

dziecięca matematyka

tabliczka mnozenia

              Ułamki i dzielenie jest wszędzie wokół nas. Kroimy jabłko na połowę, aby podzielić je dla dwójki dzieci, zamawiamy pizze pokrojoną na kawałki aby starczyła dla całej rodziny, czy w dniu urodzin dzielimy cukierki dla całej klasy.

           Dzielenie na kawałki, odmierzanie porcji wody czy składników do ciasta to wszystko jest czysta matematyka, która otacza nas każdego dnia. Jeśli w ten sposób przedstawimy świat naszemu dziku z pewnością łatwiej będzie przyswoić mu  podstawowe zadania matematyczne. A to właśnie ukształtowanie odpowiedniego myślenia jest kluczem do dalszego rozwoju logicznego myślenia, przeliczania i rozumowania pojęć matematycznych.

             Podział jednej części na ułamki świetnie można przedstawić na kolorowych klockach, karteczkach, czy innych domowych pomocach. Manipulowanie konkretnymi przedmiotami, dzielenie i obserwowanie w trakcie zabawy zależności, porównywanie wielkości czy objętości sprawia, że matematyka jest łatwiejsza i przyjemniejsza. Do naszych zabaw z ułamkami przygotowałam specjalne karty, które obrazują wizualnie podział ułamków . Możecie je pobrać poniżej:


Pobierz kartę z ułamkami do wypełniania


ułamki jak nauczyc



  Pobierz kartę z podziałem figur na ułamki


jak nauczyć dziecko ułamków

nauka przez zabawe

ułamki karty pracy

nauka przez zabawę

nauka ułamków

             Przy zabawie z ułamkami świetnie sprawdzają się  pisaki suchościeralne. Możemy nimi opisywać ułamki na talerzu, tworzyć podziały i łatwo zmazywać. Tworzenie ułamków i fragmentów za pomoc gumki recepturki dodatkowo urozmaica zabawę.

            Kolejnym etapem było wypełnianie wysokiego wazonu wodą i oznaczanie jaka część wazonu jest pełna. W ten sposób łatwo też zaobserwować pewne zależności.

edukacja domowa

matematyka w zabawie

          Przedstawiłam Wam nasze sposoby na wspieranie edukacji matematycznej. Jednak nie tylko my dbamy o rozwój tej dziedziny nauki. Każdy z Was może samodzielnie uczyć swoje dziecko już stworzyć własny projekt popularyzujący naukę matematyki w szkole podstawowej, gimnazjum czy liceum.

          Możecie zyskać  dodatkowo granty na realizację własnego kreatywnego pomysłu wspierającego naukę matematyki w kwocie od 2 000zł do nawet 8 000 zł. Pomysłodawcą społecznego projektu „mPotęga” jest mFundacja, która troszczy się o rozwój i popularyzuję nauk ścisłych wśród dzieci. Każdy z Was może zachęcić nauczyciela matematyki do udziału w projekcie i uzyskania funduszy na realizacje i rozpowszechnienie wiedzy matematycznej w sposób przyjazny dzieciom.

            W III edycji Programu „mPotęga”o granty mogły ubiegać się organizacje pozarządowe, uczelnie wyższe, biblioteki, szkoły podstawowe, gimnazjalne i ponadgimnazjalne oraz grupy nieformalne z całej Polski. Dzięki temu Fundacja mBanku przeznaczyła na dofinansowania rekordową kwotę 1,2 mln zł i nagrodzono aż 209 z 880 nadesłanych wniosków.

              Wszelkie szczegóły na temat projektu i pozyskania grantów możecie przeczytać tu:


Program „mPotęga” mFundacji.


              Program ten wspiera finansowo kreatywne projekty edukacyjne promujące atrakcyjne i skuteczne przekazywanie wiedzy. Szczególnie wyróżniane są takie projekty, które angażują zarówno nauczyciela, ucznia jak i rodziców. Bo tylko poprzez wspólne działanie jesteśmy w stanie spopularyzować matematykę jako przyjazną dziedzinę nauki.

              Jeśli taka idea jest Wam bliska dajcie znać, udostępnijcie ten wpis, poinformujcie szkołę i spróbujmy wspólnie spopularyzować naukę matematyki w formie ciekawych zabaw już wśród najmłodszych dzieci. Nabór wniosków grantowych do 4 edycji Programu „mPotęga” trwa od 15.03 do 10.05. Można je składać: >tutaj<.

               Matematyka jest fundamentem logicznego myślenia, otacza nas na każdym kroku, dlatego warto zainteresować się programem grantowym „mPotęga” i spróbować przygotować swój własny projekt. Rodzice również mogą zgłaszać swoje projekty jako Szkolna Rada Rodziców pod patronatem szkoły, ale najlepiej będzie zmobilizować nauczycieli i wspólnymi siłami zgłosić ciekawy projekt popularyzujący matematykę w Waszej szkole.

               Jeśli szukasz inspiracji, zobacz, jakie programy popularyzujące naukę matematyki zwyciężyły w poprzednich edycjach: nagrodzone projekty w ramach programy „mPotęga” 

 


Zobaczcie jak my bawimy się z matematyką


Partnerem artykułu jest mFundacja

15 comments

  1. My polish kiddos

    Wow super post. Zdecydowanie spróbujemy zrobic własny labirynt z kartonu i figury geometryczne z gumek. Ostatnio używaliśmy zielonej fasolki szparagowej ktora przygotowywalam na obiad do nauki dodowania. Wiec nauka matematyki jest naprawde wszedzie wokół nas 🙂

  2. Gosia z Marysienka 2 i 1/3

    Matematyka jest z nami każdego dnia: podczas jedzenia, gotowania, zabawy czy kąpieli. Niezastąpione są kolorowe sztućce i naczynia (miseczki, kubki, talerze), które można segregowac, porównywać i liczyc. Sprawdzać objętość i przelewać lub przesypywac. No i niekończąca się przygodą z kockami duplo i wyobraźnią. Liczenie, mierzenie, porównywanie, budowanie, tworzenie zbiorów i symetrii. Kochamy matematykę.

  3. Baby Eye Team

    Ciekawie i fajnie napisane. Czasem mam wrażenie, że dziś matematyka jest trochę zaniedbaną nauką, w mojej opinii również za zasługą systemu edukacji, który sprawił, że kojarzy się ona z nudnymi cyferkami bez żadnego odniesienia do rzeczywistości.
    Pozdrawiam.

  4. MALGOSIA KZalewska

    Bawimy sie matematyka wykorzystujac przedmioty codziennego uzytku np miarka krawiecka metrowka przy pomocy spinacza do bielizny i miarki krawieckiej cwiczymy dodawanie i odejmowanie. Gramy w gry planszowe typu biznes monopol sklep stragan cwiczymy liczenie. Przelewamy plyny miarki i podzialka kubki waga kuchenna cwiczymy przeliczanie jednostek. Gramy w szachy gry logiczne lamiglowki. Dzieci ukladaja zadania sobie nawzajem. Wykorzystujemy klocki lego do liczenia, tabliczki mnozenia oraz karty Grabowskiego, klocki tribi do cwiczenia wyobrazni przestrzennej kostki do gry wykalaczki plasteline patyczki do szaszlykow. Matematyka jest dobra zabawa i rozwijaniem myslenia.;)

  5. Jolanta Strączkowska

    Jestem nauczycielką przedszkolną i mamą trzech córek w wieku szkolnym, sposobów na pokazanie matematyki jest nieskonczenie wiele, ja staram się to robić z pasją, radością i nieustannie, w domu, na spacerze w kinie…jak jemy, liczymy pieniądze,oszczędzamy, kto liczy ten ma w głowie i w kieszeni. Serdecznie pozdrawiam “Moje dzieci kreatywnie” 🙂

  6. Buba

    Moja córka uwielbia matematykę, liczenie, patrzenie na figury, zagadki logiczne, gry strategiczne, myślenie!
    Wpisy o zabawach matematycznych mojej córki stanowią olbrzymią część moich wpisów na blogu (a jest to blog głównie o edukacji mojej córki).
    Córka uwielbia klocki, z których buduje figury przestrzenne,
    lubi układać sześcienne klocki lub zwykłe nakrętki, żeby poznawać liczby kwadratowe i liczby trójkątne,
    lubi mnożyć i dzielić rysując duszki, czy układając szczoteczki do zębów,
    bywa, że książki z zagadkami logicznymi bierze ze sobą na spacer,
    gra w wydrukowane z sieci “Ułamkowe UNO” oraz inne gry inspirowane pomysłami znalezionymi w Internecie,
    a także w wiele gier firmowych, których instrukcje sama czyta (czytanie instrukcji, jak i treści zadań matematycznych, to ważna umiejętność 🙂
    łowi ryby z liczbami, które potem dodaje,
    układa domina / triomina / kwadromina z mnożeniem ułamków, zamianą jednostek, równaniami itp.,
    manipuluje patyczkami i gumkami, żeby poznać własności czworokątów,
    robi plakaty (o czworokątach i nie tylko),
    rysuje / układa mandale i mozaiki, zauważa symetrie,
    uklada parówki (jako zadanie logiczne),
    waży i odmierza produkty spożywcze
    i wiele wiele innych, które w większości opisuję od lat na blogu Bajdocja,
    a do których nie ośmielam się tu wkleić linków (żeby nie wpaść do spamu 😉
    To wszystko powyżej odbywało się na przestrzeni wielu lat, teraz córka jest już w 6 klasie, rozwiązuje “zwykłe” zadania oraz zadania nietypowe – konkursowe (umie przeczytać treść ze zrozumieniem), czyta zbeletryzowaną matematykę (np. książki o Zerku Żeglarzu), ale nadal lubi klocki, karty, domino i inne gry (zdecydowanie woli gry logiczne niż losowe).

    Pozdrawiam 🙂
    Buba z bloga Bajdocja

  7. Agata

    Jestem mamą trzech córek – rok, 3 lata i 5 lat. Na razie matematyka w formie zabawy – najstarsza uczestniczy w tym najbardziej i zadaje najwięcej pytań, średnia łapie czasem “mimo woli”, najmłodsza pewnie nas niejednokrotnie zadziwi ile z tego usłyszała i zrozumiała..
    A jak – liczenie schodów, kroków (daleko jeszcze?? – tylko 200 kroków, kochanie, liczymy razem? 😉
    dodawanie/ odejmowanie – patyki, orzechy, wszelkie policzalne rzeczy na talerzu (ile fasolek ma zniknąć, mamo? 😉 Było 10, zostały 3, to chyba 7 zjadłam, tak?
    rysowanie kształtów na czym się da – na piasku, na chodniku (na wodzie jakoś znikają)
    grupowanie kształtów wszelakich (sprytne oczko szuka kwadratów na spacerze)
    porównywanie, liczenie pieniędzy – za tę kwotę możesz kupić dwie drożdżówki teraz, ale jak uzbierasz jeszcze 4 złote, to wystarczy Ci na gazetkę.
    Oraz oczywiście zabawy zainspirowanie pewnym blogiem 😉
    Pozdrawiam!

  8. Justyna

    Uwielbiam matematykę i od początku chciałam zarazić tą “miłością” do matematyki moją córkę. Córcia od początku była zaciekawiona matematyką, bo chciałam, żeby była ona dla niej atrakcyjna. Wiem, że niezwykle istotne są emocje w uczeniu się tego przedmiotu, dlatego matematyka to dla nas przede wszystkim zabawa, gry, łamigłówki i wspólne spędzanie czasu. Kiedy córka była w przedszkolu czytałyśmy bajki matematyczne, grałyśmy w moje ulubione szacowanie, uczyłam jej korzystania z pieniędzy, ćwiczyłyśmy czas, gotowałyśmy i piekłyśmy korzystając z przepisów, grałyśmy w gry. Pokazywałam jej, jak matematyka jest potrzebna w codziennym życiu, np. kiedy lepiłyśmy pierogi i piekłyśmy ciasteczka pokazywałam przydatność tabliczki mnożenia, wzbudzałam też w ten sposób zainteresowanie i ciekawość, że fajnie tą tabliczkę znać:) Problem pojawił się, kiedy córka poszła do szkoły – w klasie I dzieci dopiero poznawały cyferki, a ona dawno już je znała i mówiła, że matematyka w szkole jest nudna…Żeby nie dopuścić do znudzenia matematyką podsuwałam jej łamigłówki i zadania kangurkowe. Dzięki nauczycielce, która dzieciom dawała też dodatkowe zadania matematyka znowu była fajna…Teraz, kiedy córka jest w klasie IV nadal bardzo lubi matematykę. Z ciekawością czekała na ułamki, bo wiedziała, że to fajna zabawa. Prosi mnie często o dodatkowe zadania, nasze ulubione to łamigłówki logiczne. Lubimy też grę w szacowanie – np. robiąc zakupy zgadujemy, jaka będzie suma i kto jest bliżej, wygrywa! Na pewno matematykę lubi – zadania sprawiają jej przyjemność i nie są nudnym obowiązkiem szkolnym. Chętnie bierze udział w konkursach, przede wszystkim Kangurku.
    A to nasze ulubione zabawy:
    karciana tabliczka mnożenia – wycinamy równe karty, na jednej stronie piszemy działanie mnożenia, a drugiej wynik. Gramy w wojnę.
    szacowanie – gramy w przybliżony wynik zakupów, przybliżony wynik np. wagi, miary (ile kroków zostało do domu?, ile tu może być metrów? – podajemy wynik a potem wspólnie liczymy),
    gry – nasza ulubione: Rummikub, Eurobiznes, gra planszowa Zapłata cła, sklep
    nauka korzystania z pieniędzy – dawałam córce pieniądze kiedy zaczynała liczyć – drobną kwotę – np. 1 zł dziennie i kiedy szłyśmy na zakupy zastanawiała się, co zrobić – kupić coś na co jej wystarczy czy poczekać dzień lub dwa i uzbierać na coś innego – super zabawa!
    łamigłówki – wymyślane w samochodzie w drodze do szkoły, lub takie gotowe, w książeczkach.
    Mój syn ma 2,5 roku i też bawimy się matematyką – porównujemy wielkości zbiorów, tworzymy kategorie i rozbudzam jego zainteresowanie matematyką, która jest wszędzie, nie tylko w szkole!!

  9. Małgorzata Zienkiewicz

    Do nauki matematyki mojej córy wykorzystuję różnego rodzaju gry oraz ciekawe zadania przy wsparciu środków manipulacyjnych (orzechy, fasola, zapałki, klocki, figury, kości, geoplany…) – niezbędnych pomocy zastąpionych w szkole przez zeszyty ćwiczeń. Głównie wykorzystuję kuchnię – do nauki tabliczki mnożenia, proporcji, geometrii 3D, jednostek. Wiedzę/pomysły czerpię z książek, internetu i własnego doświadczenia/intuicji? Zamiast tłumaczyć – naprowadzam. Powtarzam, że popełnianie błędów i samodzielne ich poprawianie to najlepszy sposób na naukę, która wymaga czasu…

  10. Ewa

    Dbam o edukację matematyczną mojego dziecka poprzez codzienną naukę odnajdując ją w przyrodzie. Liczenie drzew, zbieranie kasztanów i żołędzi a także różnych rodzajów liści a następnie tworzenie z nich zbiorów. Budowanie różnych kształtów figur geometrycznych z gałązek. Odnajdywanie kształtów figur a także samych cyfr w przyrodzie – np. szóstka to ślimak, dwójka to łabądź. Uczenie ułamków na rozkrojonym jabłku i rozdzielaniu jego części na osoby. Matematyka jest tak naprawdę ciągle wokół nas trzeba tylko mieć trochę wyobraźni aby ją zauważyć.

  11. Edyta

    Mój synek Nikodem lat 6.
    Ucząc dziecko matematyki od urodzenia, rozwija się wzrok, słuch i mowę, wyobraźnię, kreatywność a nawet pamięć fotograficzną oraz myślenie operacyjne.
    Zaczynaliśmy od pokazywania kart z kropkami – metoda Domana.
    Liczenie własnych paluszków, zabawek, klocków, zabawy w sklep bez pieniędzy na liście, na pieniądze . Wszelka wielość rzeczy prowokowała do przeliczania, układania zbiorów, porównywania.
    Cukierki są idealnym narzędziem pomocniczym do nauki liczenia. Stanowią one nie tylko wdzięczny materiał do pracy, ale można na nich również uczyć dziecko szacowania i oszczędzania.
    Uczyliśmy się nazw figur, widzieliśmy figury w rysowanych przedmiotach
    Urozmaicałam liczenie – odliczając po kolei tylko liczby parzyste lub nieparzyste. Z czasem posłuży to do wprowadzenia podstaw mnożenia i dzielenia.

    Był okres planszówek i rzucanie kośćmi, które do dzisiaj są najlepszą zabawką matematyczną – modyfikowaną na wszelakie sposoby sama przerabiałam na kursie szybkiego czytania – ćwiczenia ze zliczaniem oczek, pomaga na grupowanie jednostki i informacyjnej, więc taka gra powinna też pomóc na czytanie wyrazami, spostrzegawczość, koncentrację i pamięć (zwłaszcza przy zliczaniu 4-5 kostek).
    Nasza gra „Klepnij Muchę” do dziś jest na topie – można dodawać, odejmować, mnożyć, dzielić. – muchy z oznaczeniem cyfrowym, muchołapka i kości do gry i …..klepiemy muchę z prawidłowym wynikiem operacji matematycznej.
    Weszliśmy w projekt szkoły tańca ten wspomaga bowiem wyobraźnię przestrzenną, która ułatwia rozwiązywanie zadań matematycznych. Nauka układów tanecznych ma też zbawienny wpływ na pamięć.
    Uczęszczaliśmy na rytmikę dla smyka przy szkole muzycznej – nauka rytmu, wartości nut zapamiętywanie piosenek klaskanie, tupanie odtwarzanie melodii
    A także piłka nożna – tu też trzeba umieć przeliczać punkty w rozgrywkach, wyciągać różnice w stosunku do lidera i nadrabiać je.
    W przerwach gimnastyka umysłu wg Dr Paul Dennisona zabawne ćwiczenia, które przynoszą same korzyści.
    Wakacje, wycieczki, podróże i mapa tu wszędzie kryje się ciekawa matematyka, którą jest w stanie z wielkim zainteresowaniem pojąc maluch.
    Tworzyliśmy i rozwiązywaliśmy geometryczne szyfry lub inne obrazki podstawiane w ramach zakodowania cyfr.
    Kalendarz odliczanie do wielkich wydarzeń.
    Zegar – tarcze 12h przykrywająca tarczę z czasem na 24h to także doskonały przykład na mnożenie przez 5.
    Przy okazji podziękowania dla pań z przedszkola Montessori do którego uczęszcza syn za wkład w jego rozwój.

  12. Frajda

    Jako matka trójki dzieci w różnym wieku zauważam, że najłatwiej jest rozwijać zainteresowania matematyczne u małych dzieci – w wieku przed przedszkolnym i przedszkolnym. Jest to przyjemne dla dzieci i rodziców. Właściwie łatwe – wystarczy tylko chcieć i zwracać uwagę na obiekty wokół nas, bo, nie waham się użyć banału – matematyka NAPRAWDĘ jest wszędzie. O wiele trudniej jest to robić, gdy mamy ucznia, który nie jest szczególnie utalentowany matematycznie, ale musi się zmierzyć z codziennością polskiej podstawówki: dużą ilością zadań domowych, niezrozumieniem tego, o czym była mowa na zajęciach, nudą na lekcji (bo ciągle tylko piszemy w zeszycie albo w ćwiczeniach), zajęciami wyrównawczymi od 7 rano… Wracamy do zabaw dla przedszkolaków, wyszukuję gry komputerowe on-line, które ułatwiają zrozumienie i ćwiczenie zagadnień matematycznych, podtykam tablecik z Androidem z tymi grami, podglądam blogi mam i nauczycielek-pasjonatek (ciągle zastanawiając się: “Skąd one na to wszystko mają czas?”), gramy w gry: szachy, warcaby, chińczyki, domina, mankala (nasze ostatnie odkrycie) i wiele innych. Grywalizacja bardzo pomaga. W dbaniu o edukację matematyczną mojego dziecka chodzi o to, aby dziecko mimo wszystko nie zniechęciło się do nauki matematyki i pokazanie, jak bardzo matma jest ważna w codziennym życiu. U nas bardzo pomaga odwoływanie się do zagadnień związanych z jeździectwem, bo tym interesuje się córka: trzeba przecież potrafić obliczyć, ile siana potrzeba koniom na zimę, ile karmy odważyć dla źrebnej klaczy, jakie proporcje karmy dobrać dla kuca z nadwagą, jaką dawkę leku podać choremu źrebakowi, obliczyć średnią prędkość kłusaka na zawodach…

  13. Kamila

    nie wiem czy jest juz po konkursie ale zdecydowala, że coś napiszę. Jestem mamą 3,5 rocznego “elektrycznego”Karolka, ktorego wszędzie pelno. Wszystkim sie interesuje i o wszystko pyta. Ulubionymi zabawami sa szeregi. Ukladamy wszystko: klocki, samochody, buty. Na spacerze liczymy drzewa i znaki drogowe. Obstrwujemy szyldy sklepowe. Najciekawszy był szyld ze sklepu zoologicznego 🙂 na którym były psy i koty. Niby normalne ale pytanie mojego orzelka mnie powaliło:
    -Mamo podoba ci się ten znak?
    -Tak, a co synku?
    -To taki wzór.
    -Jak wzór?
    -No tak tu siedzi pies, obok kot i znowu pies i mały kotek.
    -Wzór?
    -No co ty gapa jesteś. Teraz powinien być pies.
    Zalapałam dopiero po chwili. Faktycznie na szyldzie siedziały kolejno psy i koty. I następny w kolejności powinien byc kot.
    Więc ….nawet od dzieci można sie czegoś nauczyć…. nawet matematyki:-)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Translate »